sobota, 23 lipca 2016

Christoph Bausenwein - Joachim Loew - Strateg, Esteta, Mistrz Świata

Dzisiaj trochę nietypowo, bo recenzja biografii sportowej.

Ksiażka Christopha Bausenweina była moją lekturą w trakcie piłkarskiego święta, jakim było w tym roku Euro 2016. Lekturę zakończyłam w dzień zwycięskiego meczu z Włochami, a potem już niestety niedługo cieszyłam się z meczów mojej ulubionej drużyny, gdyż przegrali z Francją.... 

Wychowałam się z piłką nożną. Tata był prezesem klubu ligi okręgowej i zasłużonym działaczem piłkarskim i społecznikiem. Znał wielu znanych polskich piłkarzy, trenerów jak i kierownictwo PZPN. W latach 80-tych i początku 90-tych mecz w niedzielę był równie ważny, a czasem ważniejszy niż msza w kościele. Ważniejszy niż wesele syna, z którego tata wyjechał na godzinę aby wspierać swoich zawodników z trybun.

Od małego jeździłam na mecze z tatą i kibicowałam. Raz braciom i jego drużynie, dwa reprezentacji Niemiec, której tata kibicował od zawsze. I tak mi zostało. Od początku lat 90-tych do teraz. Gdy tylko są mistrzostwa świata lub Europy znajomi wiedzą, że wieczorem nie wyciągną mnie do knajpy w której nie transmitują meczów. Ot nietypowe hobby jak na dziewczynę :)

Krótko przed mistrzostwami zobaczyłam zapowiedź książki o trenerze Niemiec. Wiedziałam, że to mój czytelniczy must have i od razu ją zamówiłam. Książka jest dość spora, większość to tekst chociaż w środku ma wkładkę ze zdjęciami.
To głównie biografia Joachima Löwa, ale przy okazji ciekawa historia drużyny narodowej Niemiec i jej graczy, głównie od roku 2006 ale zahacza również o wcześniejsze, chude lata dla reprezentacji. Autor przedstawia obecnego trenera najpierw jako gracza, potem grającego trenera, śledzi jego drogę przez różne drużyny - głównie drugoligowe w Niemczech i Austrii oraz pierwszoligową w Turcji. 
To opowieść o człowieku, który mimo kilku dotkliwych porażek nie poddał się i dążył do realizacji swoich celów - stworzenia zgranej drużyny, która gra nie tylko skutecznie ale również pięknie. 

Autor oprócz skupienia się na trenerze przedstawia również graczy reprezentacji, pokazuje konflikty jakie miały miejsce. Skupia się na innowacyjnych rozwiązaniach w futbolu, zmianach jakie dokonały się w niemieckiej piłce oraz pokazuje pracę reprezentacji i trenerów od kuchni. Przedstawia to co dzieje się w piłce niemieckiej i europejskiej obecnie. Pozwala czytelnikom na wgląd w taktykę trenerską, oraz przedstawia pracę którą wykonuje się poza boiskiem, nie tylko wśród najlepszych graczy Niemiec, ale też w szkółkach piłkarskich.
Dla kogoś kto interesuje się piłką będzie to fascynująca lektura.

Mi się podobała. 
3/5

sobota, 16 lipca 2016

Tess Gerritsen - Igrając z ogniem

Recenzja na gorąco, bo właśnie zakończyłam lekturę "Igrając z ogniem" Tess Gerritsen.
To nowa książka, nie związana z żadnym cyklem. Elementy medycyny, które czynią książki Pani Tess szczególnie fascynującymi pojawiają się, ale raczej jest ich mało. To powieść o muzyce, historii, miłości, okrucieństwie i szaleństwie.

Akcja toczy się współcześnie oraz przed i w trakcie drugiej wojny światowej.
Amerykańska skrzypaczka, Julia Andsell podczas pobytu w Rzymie kupuje zbiór starych nut pieśni cygańskich, z książki wypada rękopis walca o tytule "Incendio" (ogień). Kobieta zafascynowana walcem gra go po powrocie do Stanów. Jej trzyletnia córka słuchając muzyki zabija kota, a za drugim razem rani skrzypaczkę w nogę. Rozpoczyna się seria mozolnych badań dziecka i coraz bardziej rosnące przerażenie matki, której wydaje się, że jej córeczkę opanowała jakaś zła istota.
Julia chce koniecznie poznać historię kompozytora walca - L.Todesco, w tym celu nawiązuje prywatne śledztwo.

Druga część historii, która toczy się równolegle, ukazuje Lorenzo Todesco, zdolnego weneckiego skrzypka, żydowskiego pochodzenia, którego życie przypadło na trudne czasy. To opowieść o miłości do kobiety i do muzyki, poświęceniu swojej rodzinie jak i wielkiemu okrucieństwu obozów koncentracyjnych.

Autorka zręcznie prowadzi akcję i spaja ze sobą obie historie, które kończy w ciekawy, ale logiczny dla całości sposób.
Książkę czyta się dobrze i bardzo szybko. Nie jest zbyt długa - raptem 352 strony.
Jednakże jako całość wydała mi się lekko infantylna mimo momentami bardzo ciężkiej tematyki, za co obniżam ocenę. 

2/5

Katarzyna Puzyńska - Łaskun

Początkowo planowałam zostawić sobie "Łaskuna" na deser, czyli jako lekturę na jakiś wakacyjny wyjazd. Jednak tak mocno wciągnęłam się w cykl kryminałów wokół lipowskiego posterunku, że gdy tylko "Łaskun" pojawił się w księgarniach od razu trafił do mnie.

Duży plus dla Pani Katarzyny, że mocno miesza w życiu jej bohaterów. Nie mamy historii z cyklu "żyli długo i szczęśliwie", a raczej mocno skomplikowane relacje i zdarzenia. Życie Daniela Podgórskiego mocno się skomplikowało, częściowo jako następstwo zdarzeń opisanych w "Utopcach". W tej części jest to zupełnie inny człowiek niż ten, o którym do tej pory mieliśmy okazję czytać. Niektóre jego działania i kłamstwa doprowadzają do sytuacji, gdy zostaje głównym podejrzanym w sprawie makabrycznego morderstwa na terenie jednej z graniczących z Lipowem wsi.
Daniel ma jeszcze paru przyjaciół, ale również sporo wrogów, którym zależy, aby trafił do więzienia. Rozpoczyna się walka z czasem oraz z coraz bardziej zapętlającą się historią, w której nie brak dziwnych elementów, ślepych zaułków i pozornie niepowiązanych zdarzeń.

Z innymi bohaterami los też nie obszedł się lepiej. Wydarzenia opisane w "Utopcach" mocno skomplikowały również życie związanych z Danielem kobiet, które muszą przełamać pozorną wrogość do siebie, oraz wyzbyć się uprzedzeń do byłego kochanka i przyjaciela.

Jak zawsze czyta się dobrze i szybko. Intryga kryminalna jest ciekawa, chociaż momentami zbyt zamotana.
Z niecierpliwością czekam na kolejną część :)

Polecam 3/5

Philip K. Dick - Człowiek z wysokiego zamku

"Człowiek z wysokiego zamku" to alternatywna wersja historii świata w którym wojnę wygrała Trzecia Rzesza i państwa Osi . Europ...