sobota, 31 grudnia 2016

Istota zła - Luca D'Andrea

Włoski Thriller autorstwa Luca D'Andrea - akcja toczy się głównie w okolicy miasteczka położonego w górzystej Górnej Adydze u stóp Dolomitów. Mimo lokalizacji we Włoszech, mieszkańcom bliżej językowo i kulturalnie do południowej Austrii. Bohaterem jest Jeremiasz Salinger, trzydziestoparoletni amerykański filmowiec, który wraz ze swoim kolegą Mikiem stworzyli cykl popularnych paradokumentalnych seriali pt. Road Show, ukazujących pracę ekip technicznych na trasach koncertowych. 

Jeremiasz wraz z żoną i córką jadą do Włoch, aby zamieszkać blisko niedawno owdowiałego teścia i odetchnąć od ameryki. Salinger wpada na pomysł stworzenia kolejnego dokumentu, tym razem o ratownikach górskich w Dolomitach, w czasie jednej z akcji, gdy zastępuje jako kamerzysta Mika, sam zostaje w szczelinie w lodowcu, a ogromna lawina porywa helikopter ratowników zabijając wszystkich na pokładzie. Jeremiasz poznaje co to Bestia, której szept słyszy. Jego kondycja psychiczna jak i fizyczna po wypadku są kruche, do tego stopnia, że żona wymusza na nim roczny urlop, w czasie którego ma nie podejmować się nowych projektów. Bezsilność jest jednak gorsza dla bohatera niż działanie. Przypadkiem dowiaduje się o makabrycznym morderstwie przed dwudziestu paru laty, w którym zginęli przyjaciele jego teścia Wernera - Evie wraz z bratem Markusem oraz narzeczonym Kurtem. Morderca rozczłonkował brutalnie ciała całej trójki, a jako że czyn ten popełnił w trakcie ogromnej burzy, dochodzenie nie przyniosło rezultatów.

Jeremiasz powoli odkrywa kolejne kawałki tej historii. Próbuje poznać prawdę rozmawiając z mieszkańcami miasteczka i ukrywając swoją obsesję przed żoną i teściem. Atmosfera miasteczka z idylicznej powoli przeistacza się w wrogą, gdy kolejni mieszkańcy z coraz większą rezerwą, wręcz wrogością traktują obcego natręta. 
Autor dobrze ukazał małomiasteczkowość, która sprawia wrażenie sielskiej, a tak naprawdę jest duszna i zamknięta, uwikłana w swoje sekrety i niedopowiedzenia.
Historia Bestii gór oraz dziwnej pradawnej istoty, która może zamieszkiwać górski wąwóz momentami nasuwała mi skojarzenia z "W górach Szaleństwa" H.P. Lovecrafta.

Sama historia kryminalna jest bardzo ciekawa, połączona ze sporą dawką podejścia psychologicznego i budowanego powoli napięcia.
Czyta się dobrze i trudno się oderwać.

Polecam
3/5

Arno Strobel - Das Dorf

Kolejny audiobook, tym razem wybrałam inny gatunek niż wszystkie poprzednie, bo Kryminał/Thriller. Tym samym było to moje pierwsze "spotkanie" z twórczością Arno Strobela.
Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że "Das Dorf" czyli Wioska, nie została jeszcze przetłumaczona na język polski.

"Das Dorf"  zaczyna się całkiem ciekawie - główny bohater - Bastian Thanner otrzymuje połączenie od jego byłej dziewczyny - Anny Wagner, z którą spędził parę tygodni po czym dziewczyna odeszła, mówiąc że go nie kocha. W słuchawce słychać przerażony głos Anny, która mówi, że znajduje się w małej wiosce nad rzeką Muritz. Mówi mu głosem, w którym jest śmiertelny strach, że została porwana i ktoś chce ją zabić. Bastian dzwoni i zgłasza sprawę na policję, a następnie nie chcą tkwić w bezsilności razem z jego przyjacielem, mającym nerwicę natręctw Safim jedzie do tej wioski, aby szukać Anny.

Policja, która próbuje zweryfikować połączenie i znaleźć dziewczynę, z braku jakichkolwiek dowodów informuje Bastiana, że zawiesza poszukiwania. Uparty chłopak czuje, że Anna go potrzebuje i prowadzi śledztwo na własną rękę.
Jedyną osobą, która kojarzy Annę jest poznany w lokalnym barze taksówkarz, który zabiera Bastiana do małej miejscowości Kissach, która wygląda jakby nikt tam od lat nie mieszkał - domy są częściowo w ruinie, większość opuszczona, nie ma prądu ani łącza telefonicznego, a mieszkańcy sprawiają wrażenie wrogich obcym.

W jednym z domów, przez okno piwniczne Bastian odkrywa torebkę Anny obok łóżka z zakrwawionymi kajdankami. Wraca do samochodu, gdzie okazuje się, że wszystkie opony są przecięte, a jego przyjaciel Safi znikł bez śladu. Obok samochodu Bastian spotyka dziwną kobietę, która mówi mu, że ma iść do Mii, inaczej tamci go porwą i zrobią mu krzywdę.
W pustym i smutnym domu Mii, służącym za lokalny hotel Bastian dowiaduje się, że prawdopodobnie do miejscowości wróciła grupa dziwnych mężczyzn, która, jak 25 lat wcześniej urządza w opuszczonej szopie czarne msze i torturuje na śmierć ludzi. Mia wyznaje Bastianowi, że taki los prawdopodobnie czeka jego Annę, jeśli ta naprawdę jest i Safiego.

Przy okazji, okazuje się, że Bastian widzi ludzi, których nie powinien jakby podróżował w czasie. Powoli popada w szaleństwo. Co więcej znajduje w tajemniczym dzienniku, prowadzonym przez mężczyznę, który przed laty mieszkał w domu Mii zapiski, które mogą wskazywać, że mogły należeć do jego ojca, dziennikarza, który krótko potem zginął w wypadku.
Bastian jest przerażony kolejnymi dziwnymi wydarzeniami. W wiosce nie ma zasięgu telefonów komórkowych, nie ma jak powiadomić policji a mieszkańcy wydają się dziwnie obojętni na zdarzenia i dramat chłopaka. Miota się i zachowuje jak wariat. 

Bastian Thanner to zdecydowanie najbardziej wkurzająca postać literacka z wszystkich książek, jakie przeczytałam w 2016 roku. Jest histeryczny, nie myśli logicznie, miota się, nie słucha poleceń, nie postępuje wg. reguł. 
Cała ksiażka sprawia wrażenie histerycznej i przesadzonej. Panika, strach, szybkie impulsywne działanie i dużo dziwnych zwrotów akcji męczy.

Średnio mi się podobała
2/5

wtorek, 27 grudnia 2016

Sarah Lark - Saga Nowozelandzka

Słyszałam o Sarze Lark i jej zachwalanych książkach na temat losów kobiet na Nowej Zelandii. Wybierając kolejne audiobooki do słuchania w aucie zdecydowałam się na "Trylogię Nowozelandzką" ze względu na lekką tematykę i nie zawiodłam się.

Trzy tomy: "W krainie białych obłoków", "Pieśń Maorysów" i "Krzyk Maorysów".
To historia dwóch kobiet i ich głównie żeńskiego potomstwa na przestrzeni 60 lat. Książki najlepiej czytać po kolei, gdyż dzięki temu zachowamy spójność historii i nie narazimy się na spoilery.

Protagonistki - Helen, londyńską guwernatkę oraz Gwyneirę - walijską arystokratkę poznajemy w pierwszym tomie, gdy obie udają się na Nową Zelandię, aby tam poznać przyszłych mężów i założyć rodzinę, a także rozpocząć zupełnie nowe życie na tej odległej od Anglii ziemi.
Rzeczywistość którą zastają na miejscu znacznie różni się od oczekiwań jakie miały w stosunku do przyszłego życia, ale jako silne kobiety szybko znajdują rozwiązanie i przezwyciężają kolejne przeciwności, jakie stają na ich drodze.
Pierwszy tom skupia się również na ich dzieciach - Rubenie, Florette i Paulu oraz ich losach.

W tomie drugim "Pieśni Maorysów" poznajemy losy wnuczek obu Pań - Elaine oraz Kury Maru Tini. Historie młodych kobiet są pełne namiętności, walki o lepsze jutro i często dramatycznych wyborów. Rodzinne bogactwo nie uchroniło ich przed złem tego świata.

Tom trzeci "Krzyk Maorysów" skupia się na prawnuczkach - Lilian oraz Glorii, których losy są zupełnie odmienne. Gloria doświadcza największego zła i upodlenia jakie mogło ją spotkać, a jednak jak jej protoplastki wychodzi z opresji pokiereszowana, ale silna.

Oprócz czasami sielankowych losów rodzin, trylogia Sary Lark to również opowieść o przemocy wobec kobiet w rodzinie, jak również przedmiotowemu podejściu do kobiet, które czasem traktowane są jako towar. To również historia wielu uczuć, niespełnionej miłości i ukrywających się kochanków. Oraz ciekawy obraz Nowej Zelandii, kultury Maorysów i ich życia w obecności "białych najeźdzców - Pangea".

Każda kolejna książka była ciekawsza. Nie jest to lektura najwyższych lotów literackich, ale przyjemna obyczajowa opowieść o rodzinie.
Całość oceniam na 3/5



Przemysław Semczuk - Wampir z Zagłębia

Jako pokolenie, które przyszło na świat we wczesnych latach 80tych czasy PRL pamiętam jak przez mgłę. Myślę, że ciekawość tamtego innego świata właśnie bierze się z tego, że go przeżyłam, ale nie było to odczuwanie w pełni świadome.
Ksiażkę o "Wampirze z Zagłębia" kupiłam już dawno, zanim jeszcze powstał film. Dopiero teraz zabrałam się za lekturę. Wcześniej zrobiłam wywiad w rodzinie co pamiętają na temat wampira, okazało się, że raczej mało.

Spodziewałam się po tej książce znacznie więcej, szczególnie w oparciu o recenzje na okładce - te raczej zawsze są pozytywne, ale niekoniecznie zgodne z prawdą.
Autor skupia się na historii Zbigniewa Marchiwckiego i sprawie, a przede wszystkim procesie sądowym "Wampira z Zagłębia".
Mimo dużego nagromadzenia faktów i próby pokazania tej kontrowersyjnej historii z różnych stron, w moim odczuciu czegoś w tej książce zabrakło. Nie spodziewałam się wyjaśnienia i odpowiedzi na pytanie, czy Zbigniew Marchwicki był wampirem, czy tylko biedną ofiarą bezdusznego systemu. Ale spodziewałam się faktów, które pozwoliłyby mi samej wyrobić sobie na ten temat zdanie. A tak się nie stało.

Całość sprawia dosyć chaotyczne wrażenie. W ciągłych przeskokach od śledztwa do procesu, przez fakty biograficzne i innych przestępców tamtych lat, sama historia w pewien sposób się rozmywa. Lektura wymaga skupienia, a mimo to kończąc książkę, trudno byłoby mi poukładać sobie całość tej sprawy w głowie.

Spodziewałam się czegoś lepszego
2/5

czwartek, 8 grudnia 2016

Kiedy odszedłeś - Jojo Moyes

Po udanej i pozytywnie zaskakującej części pierwszej - "Zanim się pojawiłeś" sięgnęłam po kolejnego audiobooka - "Gdy cię zabrakło". Bohaterka jest ta sama - Louisa Clark. Czas - prawie dwa lata po śmierci Willa.
Lou mieszka w Londynie, w mieszkaniu kupionym za spadek po Willu i to wszystko co się zmieniło w jej życiu. Po odejściu Willa przez pewien czas mieszkała w Paryżu i podróżowała po Europie. Potem wróciła do Anglii, kupiła mieszkanie w Londynie i stała się dawną Lou. Pracuje w irlandzkim pubie na lotnisku, wraca do pustego mieszkania - w którym nie ma mebli, a w lodówce stoi jedynie wino. Lou nie może pogodzić się ze śmiercią Williama a jego brak w jej życiu bardzo jej doskwiera. Pewnego dnia Louisa upija się, wchodzi na taras na dachu i balansując na jego krawędzi, wystraszona przez osobę której tam nie powinno być spada.

W sanitarce pierwsze jej pytanie brzmi czy nie jest sparaliżowana. Nie jest. Ma połamane parę kości, czeka ją kilka operacji ale wyzdrowieje. Musi zadbać również o swoje zdrowie psychiczne, więc zapisuje się na spotkania osób, które próbują uporać się z żałobą i smutku po odejściu bliskich im osób.
W życiu Lou i jej rodziny następuje jeszcze parę zmian. Spotyka kogoś z przeszłości Willa, kto wywróci trochę jej codzienność, ale nie zmieni samej bohaterki.
Lou w tej części jest bezbarwna jak ubrania które nosi. Nie ma już kolorowych sukienek i fikuśnych butów. Są jeansy i t-shirty i uwłaczający strój irlandzkiej tancerki wraz z peruką, który nosi w pracy. Cała edukacja Williama w poprzedniej części i próba zmuszenia dziewczyny do zmiany życia i podjęcia nauki skończyła się fiaskiem.
Lou jest przestraszona, zamknięta w swoim małym światku, nudna i momentami niezwykle irytująca. Jest jak głaz, który trwa niewzruszenie mimo wszelkich starań z zewnątrz żeby coś zmienić.

Jak pierwsza książka była przyjemna i świeża, tak druga doprowadzała mnie momentami do szewskiej pasji. Autorce udało się stworzyć wyjątkowo irytującą bohaterkę, która odnajduje się w cierpieniu za innych, a nie potrafi nic zrobić dla siebie.


2/5

sobota, 3 grudnia 2016

Gniazdo - Cynthia D'Aprix Sweeney

"Gniazdo" to powieść o rodzinie Plumbów z Nowym Jorkiem w tle. Bardzo współczesna, świetnie opisująca to dynamiczne miasto i jego jakże bardzo różniące się od siebie dzielnice i kwartały. Tytułowe gniazdo to fundusz powierniczy, który założył ojciec rodziny aby jego dzieci po osiągnięciu 40 roku życia przez najmłodszą Melody jego dzieci mogły otrzymać trochę dodatkowych środków. Jednakże po śmieci ojca, świetnie zarządzany przez wujka prawnika fundusz urósł do sumy paru milionów dolarów, a dla rodzeństwa stał się głównym motorem ich często nierozważnych działań.

Plumbów poznajemy od najstarszego Leo, który wymyka się z nudnego wesela z latynoską, młodziutką kelnerką. Pijany i naćpany prowadzi swoje Porsche gdy powoduje wypadek. Akcja przeskakuje o parę miesięcy i poznajemy resztę rodziny:
Beę - niespełnioną pisarkę, żyjącą samotnie po śmierci ukochanego w mieszkaniu na Upper West Side
Jacka - właściciela sklepu z antykami, mieszkającego razem z mężem w mieszkaniu w West Viallage, prawie przy brzegu Hudson River
Meolody - matkę dwójki bliźniaczek, które ochoczo wymykają się z kursów przygotowujących do egzaminów SAT, mieszkającą w miasteczku na północ od Nowego Jorku
oraz Leo - ubóstwianego przez resztę rodzeństwa i matkę. Najstarszego syna, bawidamka i króla życia, a przy okazji ćpuna, który przez poprzednie lata korzystał z życia i wydawał fortunę z jego żoną Victorią, brylując wśród mieszkańców Upper East Side.

Cała czwórka różni się od siebie, tak jak ich miejsca zamieszkania. Każdy kto był w Nowym Jorku doskonale zrozumie to rozróżnienie, które w polskich miastach nie jest takie dotkliwe. 
W obliczu wypadku Leo matka Francine podejmuje nadzwyczajną decyzję i znacznie uszczupla finanse zdeponowane w Gnieździe aby ratować pierworodnego przed więzieniem. Robi to za plecami oburzonej trójki. Finanse gniazda przepadają, a tym samym różne kłamstwa i kredyty zaciągnięte pod warunkiem spłacenia ich funduszem z gniazda sprawiają rodzeństwu znaczne problemy.
Na następnych stronach poznajemy bliżej poszczególnych Plumbów ich rodziny, znajomych i historie z przeszłości.
Całość jest dynamiczna, napisana przyjemnym stylem i dobrym językiem. Nie jest to historia tocząca się dzień po dniu, bardziej migawki z różnych chwil życia. Autorka świetnie portretuje rodzeństwo wielbiące najstarszego brata, skupionego na sobie egoistę. Chęć przypodobania się Leo, którego traktują jak autorytet powoduje, że wszyscy są zniewoleni w światku wokół Leo. Coś musi się zdarzyć, aby zaczęli żyć po swojemu. A co, odkryjcie sami :)

Polecam 4/5

Stulecie - Ken Follet

Kena Folleta znam przede wszystkim z monumentalnych Filarów Ziemi, które śniły mi się w nocy powodując lunatyczne przebudzenia i wyjaśnia...