Gillian Flynn - Mroczny zakątek
Gillian Flynn ma specyficzny styl pisania, który mimo konieczności początkowej adaptacji, bardzo mi odpowiada. Przedstawia historię w punkcie X - będącym teraźniejszością między zdarzeniami z przeszłości, a tymi które dopiero mają nastąpić. Punkt X jest kluczowym dla reszty powieści, gdyż poznajemy w nim bohatera i odkrywamy to co działo się z postacią przed nim, oraz śledzimy jej rozwój. Historia toczy się w dwóch przestrzeniach czasowych. Gdy w Zaginionej dziewczynie była przedstawiona z perspektywy żony i męża - tak w Mrocznym Zakątku mamy przeszłość oczyma Bena oraz Patty Day (syna i matki), a teraźniejszość z perspektywy Libby, jedynej ocalałej z rodzinnej masakry. Libby Day to ofiara dziwnego mordu, w którym zginęła jej matka i dwie siostry, Libby uciekając odmroziła sobie palce u dłoni i stóp, a jej brat Ben został skazany za morderstwo, częściowo w oparciu o zeznania, czteroletniej wówczas siostry. Współczesna Libby jest niezaradna i leniwa. Nie idzie do pracy, żyj...