"Bracia Sisters" - dawno temu na Dzikim Zachodzie
To co przykuło moją uwagę do książki Patricka DeWitt to okładka. Genialna w swojej prostocie, a zarazem intrygująca. Dobrze, że polski wydawca nie zmieniał jej, tylko wydał książkę w tej samej szacie graficznej. Sama treść książki, to już nie do końca "moja bajka". Ostatni książkowy western jaki czytałam to trzy tomy "Winnetou" Karola Mai'a pochłonięte gdy miałam około 12 lat. Nie przepadam za westernami. Panowie ze spluwą walczący z Indianami, albo broniący małych, zapyziałych mieścinek z nieodłącznym saloonem, położonych w żółto - beżowym krajobrazie nigdy nie wywoływali u mnie ekscytacji. Akcja książki toczy się w 1850roku. Bohaterami są bracia Eli i Charlie Sisters, znani na całym zachodzie USA płatni mordercy, a zarazem bardzo sprawni rewolwerowcy. Narratorem jest Eli Sisters, który opowiada o ostatniej przygodzie braci. Rozwój akcji przypominał mi film "To nie jest kraj dla starych ludzi" - pewien maraz z szybką akcją co jakiś czas....