Lauren Groff - Fatum i Furia
Książka o której było bardzo głośno. Obsypana nagrodami i pozytywnymi recencjami, bestseller w Stanach który zauroczył nawet prezydenta Obamę. Rozbudziła we mnie wielkie nadzieje, które na szczęście zaspokoiła. Czytałam Fatum i Furię długo, a to dlatego, że napisana jest pięknym językiem który należy smakować jak najlepsze pralinki. Jest intensywna. Ma w sobie miłość, kłamstwa, sztukę, szaleństwo artystów, Nowy Jork i codzienność. To historia o małżeństwie, w której ktoś to od paru dobrych lat żyje w "zalegalizowanym" związku może odnaleźć fragmenty swojego życia. Nie chce podsumowywać tej książki, przytaczać biografii postaci ani ogólnego szkicu akcji. To nie o to w niej chodzi. Tę historię się degustuje. Dla niektórych może wydać się pretensjonalna, dla mnie była idealnie wyważona między wzniosłością a trywialnością. Momentami lektura przypominała mi romantyzm magiczny Marqueza. Czas książki pędzie w zastraszającym tempie. Pierwsza część, bardziej skupiona...