Posty

Zanim zasnę - czyli o życiu bez pamięci

Obraz
Ciekawa pozycja, chociaż temat był już nie raz przerabiany w filmach - np. Memento, Pamiętnik i dlatego historia nie jest do końca oryginalna. . Główna bohaterka Christine jest pozbawiona pamięci. Codziennie gdy wstaje rano następuje pełny reset i budzi się w obcym dla niej miejscu, obok obcego człowieka, co więcej w ciele, które jest sporo starsze niż odbicie w lustrze jakie zapamiętała. Brak pamięci powoduje, że bohaterka nie wie kim jest, co się wydarzyło w ostatnich dniach/miesiącach i latach ani nie rozpoznaje otaczających ją ludzi. Wierzy w to, co opowiada jej każdego ranka mąż. Pewnego dnia, za namową lekarza który codziennie przypomina jej o swoim istnieniu, Christine zaczyna pisać pamiętnik. Każdego następnego dnia wie więcej o swoim życiu i odkrywa nowe fakty ze swojej historii. Aby jednak tego się dowiedzieć codziennie od nowa czyta pamiętnik. Lecz w dalszym ciągu nie wie, czy to co napisała wydarzyło się na prawdę, czy jest wytworem jej wyobraźni. Nie wie ...

Dallas 63 - Stephen King

Obraz
Zamykałam okładkę "Dallas 63"  z dziwnym uczuciem. Ciężko przyszło mi porzucić USA przełomu lat 50 i 60 z ich magiczną atmosferą i niepowtarzalnym klimatem. Ta powieść Kinga to Mad Men w wersji książkowej. Czasy wszechobecnego dymu papierosowego, czarno-białej telewizji i dobrych filmów wyświetlanych w kinach samochodowych. Czasy, gdy ludzie komunikowali się rozmawiając twarzą w twarz, gdy połączenia łączyły telefonistki, a zamiast terrorystów ludzie bali się wojny jądrowej. Były to czasy, gdy rewolucja seksualna nie obaliła jeszcze tradycyjnych zasad, nauczycielka mogła zostać zwolniona za złe prowadzenie się, a ludzie byli w stosunku do siebie bardziej otwarci. Czasy jednego z najważniejszych wydarzeń XX wieku - zabójstwa Kennedye'go. Wydarzenia, które urosło w kulturze na miarę mitu, przewijając się przez filmy, muzykę (Marilyn Manson, Lana del Rey) po książki. Wokół tej zadry w sercu Amerykanów swoją powieść buduje również Stephen King. "Dallas 63" t...

14:57 do Czyty - o Rosji w paru reportażach

Obraz
Po książkę Pana Igora Miecika sięgnęłam trochę przypadkiem, a trochę celowo. Przypadkiem, gdyż nie miałam pojęcia, że autor publikował zawarte w niej reportaże na łamach lubianej przez mnie "Polityki", celowo, gdyż drugi kierunek mojej edukacji domaga się co jakiś czas powrotu do tego co rosyjskie. "14:57 do Czyty" to tytuł książki oraz pierwszego reportażu, traktującego o podróży koleją transsyberyjską, która zapewne jest marzeniem każdego rusofila. Autor obserwuje zdarzenia z boku, nie ingeruje, nie zadaje pytań, tylko pozwala pasażerom tworzyć swoje własne opowiadanie. Przy okazji przybliża czytelnikowi realia takiej podróży, wraz z jej jasnymi i ciemnymi stronami. Każdy z reportaży ma krótką formę. Poszczególne bloki tekstu są krótkie, idealnie dostosowane do formatu tygodnika, z myślą o którym powstawały. Niektóre z historii są ciekawe, inne nudzą. Mnie obecnie najbardziej fascynowały reportaże o życiu codziennym Rosjan, a najmniej zainteresowały  te po...

Bez skrupułów

Obraz
Tess Gerritsen to zdecydowanie moja ulubiona autorka w gatunku thrillerów medycznych. Sposób w jaki snuje intrygę, buduje napięcie i prowadzi akcję podoba mi się bardziej niż u Robina Cooka. Cieszę się, że na "Bez skrupułów" trafiłam już po przeczytaniu wielu innych pozycji w dorobku tej autorki. Pierwsze co mnie zastanowiło to wydawnictwo Harlequin, które wypuściło tę książkę na nasz rynek. To nie zapowiadało się za dobrze, gdyż od razu pojawiły się skojarzenia z tanim romansem niskich lotów. I taki tutaj się pojawia, niestety.... "Bez skrupułów" składa się z dwóch mini powieści "Z zimną krwią" oraz "Czarna loteria". Cześć pierwsza ma w sobie minimalny wątek medyczny, za to sporo taniej sensacji i kiepskiego, przewidywalnego romansu. Nie trzyma w napięciu, wręcz nudzi. Po przeczytaniu bardzo szybko się ją zapomina. Jedyne co ją łączy z drugą powieścią, to profesja głównej bohaterki, która jest pielęgniarką. Za to "Czarna loter...

Air Babylon - jak przetrwać w samolocie

Obraz
Pierwsza z serii Babylon, którą przeczytałam. Akcja książki toczy się w ciągu 24 godzin opisując "przeciętny" dzień managera linii lotniczych. Słowo "przeciętny" tutaj nie pasuje, gdyż w podanym przedziale czasowym mają miejsca zdarzenia, które zwyczajnie pewnie zdarzyły się w ciągu kilku lat. Autorka zebrała wiele historii zasłyszanych od różnych pracowników lotniska oraz załóg pokładowych i stworzyła z nich powieść napakowaną ciekawostkami. Niestety stopień skondensowania różnych zdarzeń jest za gęsty i nużący. Mamy tutaj węża na pokładzie, niedoszłego samobójcę, przestępcę, trupa, nielegalnego imigranta - a to tylko w ciągu 4 godzin. Pozostałe 20 wcale nie są spokojniejsze ani lepsze.  Książka to czytadło, w którym jest parę ciekawych opowieści. Co do niektórych jednakże można podejść dość sceptycznie. Głównie bohaterowie nie budzą ani sympatii, ani współczucia z powodu ich ciężkiego losu i marnych zarobków. Po przeczytaniu "Fashion Babylon" widz...

"Fashion Babylon" - Imogen Edwards - Jones

Obraz
Długo miałam ochotę na tę książkę. Autorka obiecuje pokazanie świata mody od kulis, co pobudziło moją ciekawość, bo wyobraziłam sobie kilka sensacyjnych historyjek. Wprawdzie parę ciekawostek w tej książce jest, ale tak naprawdę pozostawia niedosyt. Fashion to druga pozycja z serii Babylon, którą czytałam. W zasadzie sięgnęłam po nią świeżo po lekturze "Air Babylon". Autorka tworzy postać fikcyjnej projektantki, która powoli zyskuje sławę w świecie mody. Przedstawia pół roku z jej życia, od jednej kolekcji do drugiej. Dowiadujemy się jak wygląda praca projektanta, jakimi ludźmi się otacza, w jaki sposób promuje swoje ubrania, jak je wymyśla i z czego szyje. Najciekawsze w mojej opinii były fragmenty o promocji ubrań na sławnych osobach - sukienki na czerwony dywan, torebki i ubrania, które dostają gwiazdy i sposób działania tego mechanizmu. Druga ciekawostka, to cykl życia ubrań z wybiegów. Opowieści z sesji zdjęciowych i pokazów nie są już takie odkrywcze. To były plusy, ...

Sacrum Profanum - spowiedź heretyka

Obraz
Nie jestem fanką ani Behemotha ani samego Nergala. Wiedziałam od lat co to za zespół i mniej więcej kim jest jego lider, gdyż mamy wspólnych znajomych, którzy zawsze wypowiadali się o nim pozytywnie. Do tego, przez całe moje dorosłe życie obracam się w klimatach metalowych, czy to na imprezach, czy koncertach bądź festiwalach, a także wśród znajomych. Wiem czym się charakteryzuje ta "subkultura", doskonale orientuję się w demonologii na której częściowo bazuje i fascynuje mnie ta muzyka, ale jakoś zespół Pana Adama nigdy nie należał do moich faworytów. Po książkę sięgnęłam z ciekawości. Lubię biografie muzyków, bo są inne niż naukowców albo polityków. Jest w nich pewien luz i radość życia, a także spora doza nieakceptowalnych społecznie zachowań. W tej książce Adam "Nergal" Darski opowiada o swoim poszukiwaniu i dojrzewaniu jako muzyk, opisuje rzeczy które lubi, prześwietla swoje związki - w tym związek z Panną D., której tu jest zdecydowanie zbyt dużo. Prze...