Poniższa recenzja przeznaczona jest dla osób, które zapoznały się z opisem pierwszych dwóch tomów nowej trylogii Kerstin Gier, znanej w Polsce głównie z trylogii Kamieni Szlachetnych, albo podróżników w czasie.
Według stanu mojej obecnej wiedzy, trylogia "Księgi snów" nie została jeszcze przetłumaczona.
Ostatnią część warto czytać jedynie jako kontynuację, gdyż bez znajomości poprzednich dwóch tomów nie wnosi za dużo sensu.
Trzecia i ostatnia część trylogii o podróżowaniu w krainie snów i świadomym śnieniu, w których główną bohaterką jest Liv Silber, nastolatka mieszkająca w domu swojego przyszłego ojczyma wraz ze starszym przyrodnim rodzeństwem, mamą, młodszą siostrą. nianią, kotem i psem.
Porównując trzecią część "Księgi snów" do zakończenia trylogii kamienii szlachetnych, to tym razem jest dosyć słabo.
Niby dzieje się całkiem sporo, a bohaterka jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, a jednak czytając odnosi się wrażenie, że tak naprawdę akcja stoi w miejscu, a bohaterowie skupiają się na banałach.
Czyta się dobrze, są momenty całkiem śmieszne. Wyjaśnia się kim jest "Secrecy" ale nie wyjaśnia się o co chodzi tak naprawdę z krainą snów.
Było OK.
2/5
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Sylvia Plath - własnymi i cudzymi oczami
Czy należycie do fanów Sylvii Plath? Ja niespecjalnie. Owszem mając dwadzieścia parę lat czytałam "Szklany klosz", ale na tym si...
-
"Więcej czerwieni" to druga książka z Lipowskiego cyklu Katarzyny Puzyńskiej. Wpływy Camili Lacbkerg są w niej mniej wyczuwalne, ...
-
To druga książka tego autora, po którą sięgnęłam. Pierwsza, bestsellerowa "Chemia śmierci" niezbyt mnie przekonała, głównie dlat...
-
Do książki miałam dwa podejścia. Pierwsze równolegle z wyświetlaniem serialu na stacji HBO - gdzieś późną wiosną. Wtedy po przeczytaniu ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz