niedziela, 24 kwietnia 2016

Evzen Bocek - Arystokratka w ukropie

Gdy kończyłam czytać "Ostatnią arystokratkę" zaczęłam szukać informacji na temat autora. Ucieszyłam się, że jest też część druga i miałam nadzieję, że wkrótce zostanie przetłumaczona. Tak właśnie się stało - "Arystokratka w Ukropie" ukazała się w pierwszym kwartale 2016 roku. Zakupiłam książkę w formie ebooka bardzo krótko po premierze i szybko zabrałam się za lekturę.
Jak w pierwszej części jest lekko, przeważnie zabawnie, czyta się błyskawicznie a wydarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie.
Jednakże nie ma tutaj uroku nowości, a niektóre z założenia śmieszne zdarzenia już się "opatrzyły".

Szalone towarzystwo na zamku dalej zalewa się orzechówką i prozakiem, pieniądze topnieją szybko, dobre pomysły kończą się tragicznie, a główna bohaterka wydaje się ostatnią normalną wśród zgrai wariatów.
Orzechówka jest dobra na wszystko, a turyści to straszne muflony.

To lekka i przyjemna książka, którą czyta się szybko i równie szybko zapomina. Idealna na poprawę humoru.
2/5



poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Dziewczyny, które zabiły Chloe - Alex Marwood

Ciekawy kryminał, który nie miał zbyt wielkiej promocji. Porównywany do "Dziewczyny z pociągu" - chociaż niesłusznie, bo lepszy.
W zasadzie wiemy, kto jest zbrodniarką - dwie dziewczynki, które zabiły Chloe - dziecko, pozostawione im pod opiekę. Jak jednak doszło do tej zbrodni i co potem stało się z dziewczynami, dowiadujemy się na kartach książki.

Akcja skupia się głównie na teraźniejszości i zbrodniach jakie mają miejsce w nadbrzeżnym miasteczku w Anglii słynnym głównie z wesołego miasteczka.  Autorka dobrze oddaje jego duszną atmosferę, wypełnioną zapachem waty cukrowej, kebabów, frytek i potu w letnie dni.
W miasteczku co jakiś czas zabijane są turystki i porzucane w różnych miejscach. Okazuje się, że osobą która jedną z nich odnajduje jest jedna z dziewczyn, które w 1986 roku w inne duszne, letnie popołudnie zabiły mała Chloe.
Dziennikarka, która bada sprawę to druga z dziewczyn. Nigdy nie powinny ponownie się spotkać, a jednak okazuje się, że są sobie potrzebne, gdyż doskonale się rozumieją, jako współwinne zbrodni sprzed lat.

Tak naprawdę dopiero pod koniec książki dowiadujemy się, co naprawdę stało się z Chloe w 1986 roku. W międzyczasie autorka serwuje nam portret społeczeństwa, które zdanie na temat ludzi czerpie z brukowej prasy, a raz popełniona zbrodnia ciągnie się za człowiekiem całe życie, Portrety zakłamanych ludzi pokazują angielskie społeczeństwo łaknące taniej sensacji i łatwych ofiar.

To dosyć nietypowy kryminał, gdyż oprócz wątku samej zbrodni jest ciekawą ilustracją społeczeństwa oraz mechanizmów nim rządzących, a także pokazuje trudy egzystencji wielu osób zamieszkujących Wyspy.
Czyta się bardzo dobrze i szybko. 
Polecam 3/5


Philip K. Dick - Człowiek z wysokiego zamku

"Człowiek z wysokiego zamku" to alternatywna wersja historii świata w którym wojnę wygrała Trzecia Rzesza i państwa Osi . Europ...